Zapach świąt

Urszula Kuśtowska

12/20/20252 min read

Zimowe wieczory, szczególnie te przed i w czasie świąt, dla wielu osób kojarzą się ze światłami i zapachami. Lubimy czuć święta każdym zmysłem – doskonale wiedzą o tym sprzedawcy, dlatego w sklepach mamy cały asortyment świątecznych świec, kadzidełek i perfum do domu. Kto nie ma ochoty wejść z zimnego, ciemnego podwórka do jasnego mieszkania, pachnącego jabłkiem i cynamonem?

Tyle że te naturalne aromaty, pochodzące z domowych wypieków, różnią się dla naszego ciała od tych sztucznych, wytwarzanych w fabrykach. Jedno i drugie to tak naprawdę chemia, ale ważne są szczegóły – jaka chemia i jaki skład.

Sztuczne olejki i aromaty bardzo często po jakimś czasie wywołują bóle głowy, a czasem także nudności. Mogą również powodować pieczenie i zaczerwienienie oczu. Dotyczy to szczególnie zbyt dusznych kadzideł oraz parafinowych świec.

Dlaczego się tak dzieje?

Świece parafinowe są ubocznym produktem przeróbki ropy naftowej. Podczas spalania mogą uwalniać benzen i toluen (uznawane za związki toksyczne), formaldehyd (drażniący drogi oddechowe) oraz sadzę. Nie martw się jednak, jeśli masz takie świece – jedna czy dwie nie wyrządzą Ci szkody. Ważne jest, aby dobrze przewietrzyć pomieszczenie. Z czasem warto jednak wymienić je na świece sojowe lub z wosku pszczelego.

W tym roku zarówno obdarowałam takimi świecami innych, jak i sama dostałam je w prezencie. Jakże się zdziwiłam, kiedy na głównej etykiecie znalazły się hasła „bio”, „eko”, „organic”, a drobnym drukiem: „nie palić dłużej niż 2 h”, „może powodować reakcję alergiczną”. Wszystko przez dodane substancje zapachowe – te w świecach są zwykle dość słabej jakości.

Najzdrowszą opcją jest wybór bezzapachowych świec sojowych lub pszczelich, które mają swój naturalny zapach, a dodatkowo korzystanie z kominków zapachowych z naturalnymi olejkami. Dobre olejki będą drogie – ich proces produkcji nie jest prosty i wymaga dużej ilości surowca. Jeśli widzisz olejek za 20 zł lub mniej, nie będzie on naturalny, niezależnie od tego, co ma napisane na etykiecie.

Podobnie jest z kadzidłami – czytaj ich składy. Dobre kadzidła zawierają żywice i zioła. Sztuczne mają syntetyczne zapachy i chemiczne rozpuszczalniki. Ich palenie powoduje powstawanie tzw. dymu zawieszonego, który potrafi być równie szkodliwy jak dym papierosowy. Działa on drażniąco na oczy, nos i gardło.

Po paleniu kadzideł warto dobrze przewietrzyć mieszkanie. Jeśli zaczyna boleć Cię głowa, wybierz się na krótki spacer. Przepłucz oczy chłodną wodą.

Nie chcę jednak zniechęcać Cię do zapachów – absolutnie nie. To one często tworzą magię świąt, a nasz nos prowadzi nas prosto do miłych wspomnień. Dobrej jakości olejki potrafią pięknie dezynfekować pomieszczenie z grzybów i bakterii, wzmacniać układ oddechowy oraz uspokajać układ nerwowy.

Świece jonizują powietrze i dodają element światła w długie, zimowe wieczory.